ŻYWA LEKCJA GEOGRAFII

13.12.2011, 14:01, Gimnazjum nr 2

 

        W ubiegły czwartek w naszej szkole gościliśmy pana Marcina Gienieczko, który z wykształcenia jest dziennikarzem, z przeznaczenia podróżnikiem i fotografem, a z zamiłowania żeglarzem. Na spotkaniu z gimnazjalistami pan Marcin podzielił się swoją fascynacją światem i ludźmi, wiedzą, doświadczeniami.

        Pan Marcin to niestrudzony organizator samotnych wypraw. Zaczynał od wędrówek po Bieszczadach i Tatrach. Organizował wyprawę rowerową "dookoła Polski". Europę przemierzył wzdłuż i wszerz. Wspinał się w Hiszpanii i Rumunii. Samotnie przeszedł Pireneje od Morza Śródziemnego po Ocean Atlantycki. Konno przejechał północne rejony Mongolii. Koleją transsyberyjską podróżował po Rosji. Wędrował po Tybecie. Zimą na nartach i pieszo po rzece Kołymie w temperaturze minus 53 st. C. Syberię Przybajkalską przeszedł pieszo. Zagubiony w tajdze walczył o przetrwanie. U boku syberyjskiego trapera i myśliwego opanował survival - sztukę przetrwania. Przeżył wówczas chwile, które wycisnęły piętno na jego charakterze. Stał się polskim Jackiem Londonem, specjalistą od wypraw w tajgę. W Iranie był bezpodstawnie przetrzymywany w więzieniu. U wybrzeży Libii pływał na kutrach rybackich. Niczym Ernest Hemingway polował na ryby, tygrysy, marliny i tuńczyki. Bajkał przepłynął wzdłuż zardzewiałym kutrem, pamiętającym czasy stalinowskie. Pontonem spłynął Wisłą. Wędrował przez zaspy Laponii w towarzystwie reniferów. Jednak jego największą miłością jest Daleka Północ gdzie spędził wiele miesięcy na Yukon - terytorium w Kanadzie. 



       

 

        Pan Marcin to podróżnik wyjątkowy! Wyprawy, o których opowiadał gimnazjalistom należą do najtrudniejszych, a styl, w jakim są realizowane, wzbudza podziw. Pan Marcin mówił otwarcie, z ogromną szczerością o chwilach zwątpienia, strachu, o sytuacjach zagrażających życiu, radości z pokonania trudnego szlaku i poznania nowych ludzi. Dzięki zdjęciom, klipom zabrał nas w surowy, niebezpieczny świat Dalekiej Północy i doskonale przekazał swoją niezwykłą ciekawość świata. Bardzo chętnie odpowiadał na liczne pytania uczniów. Spotkanie z panem Marcinem nie tylko wzbogaciło wiedzę geograficzną, ale uświadomiło młodzieży, że wyprawy ekstremalne to stałe dokonywanie trudnych wyborów, podejmowanie trafnych decyzji, umiejętna współpraca z innymi, że trzeba myśleć, ale też mieć intuicję. Trzeba "napierać", aby przetrwać, ale też wiedzieć kiedy się zatrzymać. Spotkanie to nade wszystko udowodniło młodym ludziom, że warto mieć pasje, marzenia, że one się spełniają, że nie jest to uzależnione od długości i szerokości geograficznej, na której się znajdujesz, ani od granic, bo jak mówił pan Marcin "Granice? Ja żadnej nigdy nie widziałem, ale słyszałem, że istnieją w umysłach większości osób."

 

 

 

 

 

Marta Martynajtis
 

 
« Wstecz


Dyskusja: "ŻYWA LEKCJA GEOGRAFII"
Data: Nazwa: Komentarz:
- Nie ma żadnych komentarzy -
Dodaj komentarz | Wyświetlić wszystkie komentarze